Co kiedy cena prądu będzie wzrastać?
Według danych statystycznych koszty ogrzewania typowego budynku mieszkalnego, wraz z przygotowaniem ciepłej wody użytkowej, wynoszą w granicach od 70 do 80% kosztów eksploatacji obiektu, w skali roku. W przypadku rozważań nad ewentualną modernizacją systemu grzewczego, istotnym jest wzięcie pod uwagę równych wariantów potencjalnych kosztów poniesionych na rzecz ogrzewania.
Analizując dynamikę zmian cen nośników energii cieplnej, z lat ubiegłych, zaobserwować można systematyczny wzrost cen konwencjonalnych paliw stałych, co podyktowane jest głównie wzrastającymi standardami emisyjnymi, narzucanymi przez Unię Europejską.
Chcąc spełnić unijne standardy należy w głównej mierze dążyć do poprawy efektywności energetycznej systemów cieplnych, a także rozważyć możliwości wykorzystania odnawialnych źródeł energii, w skali ogólnokrajowej. Uwzględniając niesłabnące tempo wzrostu cen substratów energetycznych, systemy wykorzystujące odnawialne źródła energii mogą w perspektywie najbliższych lat okazać się rozwiązaniem najbardziej opłacalnym.
Wprowadzona w życie „Polityka Energetyczna Polski do 2030 roku” zakłada systematyczny wzrost cen energii cieplnej i elektrycznej, wynikający z rosnących wymagań środowiskowych, dotyczących„(…) zwłaszcza opłat za uprawnienia do emisji CO2, i wzrostem cen nośników energii pierwotnej”.
Ponieważ węgiel kamienny stanowi dominujący substrat w produkcji energii cieplnej (74%), najbliższe lata przyniosą podwyżki w taryfach za pozyskany 1 GJ energii cieplnej.
Ogrzewanie budynków kotłami na węgiel kamienny wpisuje się w silnie zakorzenioną tradycję grzewczą i obecnie w dalszym ciągu jest jednym z najpowszechniej stosowanych sposobów zaopatrywania budynków w ciepło. Zazwyczaj kotły na węgiel charakteryzują się dość niską sprawnością grzewczą, co pomimo stosunkowo niskich cen surowców, przekłada się na zwiększenie kosztów produkcji ciepła. Ze względu na wysoką emisyjność dwutlenku węgla systemów wykorzystujących węgiel kamienny w niedalekiej przyszłości rozwiązanie to stanie się niewątpliwie wysoce nieopłacalnym. Dodatkowo uwzględnić należy ewentualne trudności w uzyskaniu dobrej jakości paliwa w sezonie grzewczym czy silne wahania cen, co negatywnie wpływa na wartość surowca.
Według ekspertów prawdziwy problem dla odbiorców energii w Polsce to lata 2025-2030, gdy z powodu braku wystarczających inwestycji w OZE w poprzednich latach zacznie brakować energii (brak rezerwy mocy), co “w efekcie relacji podaży do popytu podniesie ceny energii, a dodatkowo efekt zostanie wzmocniony wzrostem cen uprawnień do emisji”.
Uderzy to nie tylko w ceny energii z węgla, ale też z gazu, dla którego emisje CO2 są o połowę niższe niż w przypadku węgla, a który zamiast traktować jako paliwo przejściowe i uzupełniające, traktujemy jako bazowe.
Zakładając, że cena prądu wzrośnie, musimy być świadomi, że ceny innych opałów (np. pellet, węgiel, gaz) również wzrosną. Przykładowo prognozy zużycia węgla w najbliższym czasie wskazują, że materiał opałowy wzrośnie, co automatycznie podwyższy ceny. Przyczynami wzrostu cen węgla jest m.in. dołek cenowy, trwający od kilku lat. Zmusił on spółki węglowe do ograniczenia inwestycji (mniejsze zdolności produkcyjnej). Kolejną przyczyną jest nieustanna walka ze smogiem. Dodatkowo po wzroście cen prądu, produkcja opału będzie znacznie droższa, co za tym idzie – wyższa jego cena.
Przyszłość to energia odnawialna i wygra ten kto będzie umiał dynamicznie wykorzystywać produkowaną w zmienny sposób energię.