Dlaczego tak mało jest tych instalacji?
Ogrzewanie grzałką elektryczną wody w zbiorniku kojarzy się z dużymi kosztami. Do tej pory dla energochłonnych domów stosowany był głównie węgiel i ekogroszek. A sterowanie odbywało się przez jeden lub dwa centralne sterowniki z termometrami (termostaty pokojowe), które ustawiały temperaturę dla wszystkich pomieszczeń.
W kotłach stałopalnych trudno jest efektywnie spalać paliwo tak, żeby wysterować precyzyjnie każdym pomieszczeniem z osobna.
Jednak ceny węgla wzrosły, nieefektywne spalanie i sterowanie systemem ogrzewania staje się nieopłacalne.
Rozpowszechnienie odnawialnych źródeł energii powoduje uświadomienie opłacalności ogrzewania elektrycznego, a zarządzanie ogrzewaniem to oszczędności dochodzące nawet do 30%.
Na instalacji pompy ciepła, instalator może zarobić nawet kilkanaście tysięcy złotych, natomiast na instalacji akumulatora ciepła to zarobek rzędu 2-3 tys. Dlatego bardziej opłacalnym dla instalatora stało się polecanie i instalowanie pomp ciepła.